W miniony weekend piłkarze MJO rozegrali wyjazdowe spotkanie w Ścinawie, które zakończyło się porażką 1:2. Od pierwszych minut gospodarze narzucili swoje warunki gry, co błyskawicznie przełożyło się na wynik – dwa szybko stracone gole praktycznie ustawiły przebieg meczu.
Nie bez znaczenia dla postawy defensywy był brak kapitana drużyny, który z powodu nieobecności nie mógł wspomóc kolegów w kluczowych momentach. Jego doświadczenie i umiejętność ustawiania linii obrony to atuty, których tego dnia wyraźnie zabrakło.
Po zmianie stron MJO zaprezentowało się znacznie lepiej. Ekipa ruszyła do ataku i po strzale Grzegorza Błaszczyka zdobyła kontaktową bramkę, która przywróciła nadzieję na korzystny rezultat. Niestety, mimo starań i kilku groźnych akcji, nie udało się doprowadzić do wyrównania.
Warto podkreślić, że na trybunach pojawiło się ponad 100 kibiców MJO, którzy głośnym dopingiem wspierali zespół przez całe spotkanie. Tak liczna grupa fanów na wyjeździe to dowód dużego zaangażowania społeczności wokół klubu.
Przed drużyną kolejne wyzwania. Sztab szkoleniowy z pewnością przeanalizuje błędy z pierwszych minut i postara się, aby w następnych meczach zespół wracał do gry z pełnym składem i większą koncentracją od samego początku.
Źródło: Moto-Jelcz Oława
Fot. facebook.com

