W Polsce ponownie rozgorzała debata na temat ograniczenia dostępności alkoholu sprzedawanego w małych opakowaniach, potocznie nazywanych „małpkami”. Tym razem dyskusja nabrała tempa za sprawą rządowego projektu UD416, który zakłada istotne zmiany w opłatach za obrót tego typu alkoholem.
Wyższa opłata za małe butelki
Zgodnie z propozycją zawartą w projekcie, stawka opłaty za sprzedaż alkoholu w opakowaniach o pojemności do 300 ml miałaby wzrosnąć z 25 zł do 100 zł za litr czystego alkoholu. To czterokrotny wzrost, który ma zniechęcić konsumentów do kupowania małych butelek i ograniczyć ich dostępność cenową. Jak podkreślają autorzy projektu, zmiana nie musi jednak oznaczać proporcjonalnego wzrostu ceny detalicznej – wiele zależy od decyzji producentów i sprzedawców.
Zakaz sprzedaży małpek?
Równolegle w parlamencie pojawiła się propozycja całkowitego zakazu sprzedaży alkoholu w opakowaniach do 300 ml. Byłoby to rozwiązanie znacznie dalej idące niż podniesienie opłat. Na ten moment nie ma jednak przesądów co do jego wprowadzenia – ewentualne przepisy wymagałyby osobnej analizy prawnej i mogłyby napotkać opór części środowisk gospodarczych.
Akcyza w górę
Rząd pracuje także nad podwyżką akcyzy na alkohol w 2027 roku. To kolejny element układanki, który może wpłynąć na ceny napojów alkoholowych w sklepach. Ostateczny kształt zmian zależy od decyzji legislacyjnych oraz reakcji rynku.
Na razie nie wiadomo, które z proponowanych rozwiązań wejdą w życie i kiedy nowe przepisy miałyby zacząć obowiązywać. Pewne jest jedno – temat małpek powraca regularnie, a każda zmiana w prawie może odbić się na portfelach konsumentów i strategiach sprzedawców.
Źródło: Oława Na Sygnale
Fot. facebook.com

