Za nami kolejna odsłona Derby Powiatu. Spotkanie dostarczyło emocji, a jednym z głównych bohaterów był bramkarz Bartosz Lubecki, który dwukrotnie zatrzymał rzuty karne wykonywane przez Hawryłę.
Kontrowersje sędziowskie
Nie brakowało też dyskusji wokół pracy arbitra. Zdaniem obserwatorów sędzia nie podyktował co najmniej dwóch ewidentnych rzutów karnych dla czarno-biało-zielonych, co wpłynęło na końcowy rezultat.
Problemy kadrowe
Zespół przystąpił do meczu z Gaciami osłabiony. Nie zagrał Radek Krzyśków, który zmaga się ze złamaniem żebra. Dodatkowo już w 9. minucie boisko musiał opuścić kontuzjowany Kacper Urysz.
Ambicja i walka
Mimo przeciwności cała drużyna zaprezentowała dużą ambicję i wolę walki. Przy lepszej postawie sędziego zespół mógłby pokusić się o zwycięstwo, jednak trzeba zaakceptować wynik, jaki przyniosło boisko. Zdobyty punkt z pewnością się przyda.
Jedyną bramkę dla oławian zdobył Mateusz Mosoń.
Źródło: Moto-Jelcz Oława
Fot. facebook.com

